Autor: newplph

Podsumowanie 3 kolejki PLPH Targówek 2019/20

Podsumowanie 3 kolejki PLPH Targówek 2019/20

„ELUWINA” w podsumowaniu trzeciej kolejki PLPH Targówek 2019/20!

STRӦER vs SASKERSI OLD BOYS

Nasze poprzednie podsumowanie Saskersi wzięli sobie mocno do serca i tym razem zamiast „OLD” pojawili się „BOYS”! Mecz ze STRӦEREM od razu wyglądał inaczej i dużo lepiej. Chwilami potrafili napędzić strachu swojemu przeciwnikowi i zmusić go do rozpaczliwej obrony. Widać, że odmłodzona drużyna może spokojnie powalczyć o punkty w tym sezonie. STRӦER wzmocniony zawodnikami z MILANERSÓW pokazał, że potrafi grać ofensywnie i zdobywać bramki, brakuje im trochę koncentracji w obronie i jeśli to poprawią być może zbliżą się do czołówki ligii. Na słowa uznania w tym meczu zasługuje bramka Marcina Sobkowicza z rzutu wolnego w samej końcówce meczu!
To właśnie Marcin został wybrany zawodnikiem meczu!

RESCUE TEAM vs FUTSAL CLUB DECATHLON

O tym meczu nie będziemy dużo pisać, wystarczy chyba informacja, że FUTSAL CLUB DECATHLON zapomniał w tym meczu o defensywie. Wynik 21:2 jest chyba jednym z najwyższych w historii naszej ligi! W drużynie Rescue Team do bólu skuteczni byli Irek Kowal i Darek Grzech, co pozwoliło im na nawiązanie walki o króla strzelców. Słowa uznania kierujemy do popularnego „Maurysia”, który jako jedyny z zimną krwią potrafił wykorzystać sytuacje stworzone przez drużynę FC Decathlon.
Zawodnikiem meczu został: Irek Kowal

TANATOS vs KOPACZE

Nasze „Gran Derbi” PLPH niestety miało dosyć jednostronny przebieg. Drużyna Kopaczy w okrojonym składzie robiła co mogła, aby wywalczyć korzystny wynik, ale przy tak dobrze dysponowanym przeciwniku było to prawie niemożliwe. Bramkarz Kopaczy dwoił się i troił, aby trzymać ich cały czas w grze i to właśnie jemu przyznajemy tytuł zawodnika meczu. Tak grającej drużyny Tanatos nikt nie jest wstanie zatrzymać i chyba możemy mówić o przyszłym mistrzu naszej ligi!

Podsumowanie 2 kolejki PLPH Targówek 2019/20

Podsumowanie 2 kolejki PLPLH Targówek 2019/20

Jak to się mówi „Pierwsze Koty za płoty” takich słów mogliby użyć kapitanowie drużyn występujących w naszej lidze.

Każda drużyna rozegrała już swój pierwszy mecz a przy okazji podglądała przeciwników.
Czy wyciągnęli wnioski? Dopasowali taktykę do przeciwnika? Druga kolejka miała dać nam odpowiedź na te pytania.

W pierwszym meczu oko w oko stanęły ze sobą drużyny Kopacze i Strӧer!
Gospodarze dość pechowo minimalnie przegrali swój pierwszy mecz i zdecydowanie chcieli podkreślić swoje aspiracje do fotela mistrzowskiego i już w 4 minucie wyszli na prowadzenie. Dosyć szybko strzelona bramka zapowiadał spory wyniki w tym meczu, lecz Strӧer nie miał zamiaru tak łatwo się poddać. Na odpowiedź czekaliśmy do 11 minuty i mieliśmy remis. Rozdrażniona drużyna Kopaczy w pierwszej połowie jeszcze dwa razy wychodziła na prowadzenie i na przerwę schodziła prowadzać jedną bramką 3:2! W drugiej połowie Kopacze ponownie strzelili trzy bramki, na co  Strӧer odpowiedział tylko jedną. Mecz do samego końca mógł się podobać, każda z drużyn mogła strzelić kilka bramek więcej, ale zabrakło trochę szczęścia. Drużyna Kopaczy wyraźnie się rozkręca i na 3 kolejkę mogą być już w gazie a tam czeka ich nie lada wyzwanie, bo ekipa Tanatos! Strӧer na rozluźnienie rozegra swoje spotkanie z drużyną Saskersi Old Boys.
Zawodnikiem meczu został: Michał Cacko z drużyny Kopacze!

Jak już jesteśmy przy Saskersach Old Boys to warto odnotować, że w tym sezonie mają najstarszą drużynę ze wszystkich występujących. Olbrzymi szacun dla chłopaków, że podejmują rękawicę z młodymi wyjadaczami! Tym razem przeciwnikiem Saskersów okazała się drużyna Futsal Club Decathlon, która w pierwszym meczu zanotowała porażkę 5:1. Jest to drużyna mniejszego kalibru niż Tanatos, więc Saskersi postanowili przyjść tylko w pięć osób J Chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu sytuacji a już na pewno nie Saskersi, bo do przerwy FC Decathlon prowadził 5:0 wykazując się niesamowitą skutecznością! W przerwie meczu w szatni Saskersów musiało być gorącą, bo druga połowa była zdecydowanie lepsza w ich wykonaniu, strzelili cztery bramki i w tym miejscu można byłoby powiedzieć, że ten mecz był bardzo wyrównany gdyby nie również cztery bramki strzelone przez FC Decathlon. Wynik drugiej połowy był remisowy, ale to Futsal Club Decathlon był zasłużonym zwycięzcą tego spotkania! W następnej kolejce FC Decathlon podejmie Rescu Team i będzie to dużo trudniejsze spotkanie.
Zawodnikiem meczu został: Jakób Górka z drużyny Futsal Club Decathlon!

Trzecie spotkanie sobotniego wieczoru to miał być „crème de la crème” na naszym futsalowym torcie. Spotkanie Rescue Team v Tanatos! Nic dziwnego, że na trybunach zjawiło się sporo kibiców zarówno jednej jak i drugiej drużyny zaciekawionych końcowym wynikiem tego spotkania. No to startujemy! Tanatos od pierwszego gwizdka postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i już w 2 minucie objął prowadzenie, rzut wolny w „pinballowy” sposób na bramkę zmienił Bartek Januszewski. Sami nie wiemy od ilu zawodników po drodze odbiła się piłka, ale wylądowała w bramce! Kolejne minuty to szturm na bramkę Rescue Team, ale tam dzielnie spisywał się ich bramkarz a w 11 minucie swoimi umiejętnościami popisał się Irek Kowala i mieliśmy remis 1:1!( na filmie tego nie widać, ale musicie mi uwierzyć na słowo) J Obraz w drugiej połowie się nie zmienił i Tanatos nadal napierał na bramkę przeciwników, co w 25 minucie dało im prowadzenie za sprawą dwójkowej kontry Januszewski-Gołasiewicz! Dalej to już popis zawodników Tanatosu, którzy dołożyli jeszcze dwie bramki, na co Rescue Team odpowiedziało tylko jedną.
Zasłużone zwycięstwo Tanatosu dało im prowadzenie w tabeli i jako jedyna drużyna mają komplet zwycięstw!
Zawodnikiem meczu został: Jacek Koźmian z drużyny Rescue Team, który wspiął się na wyżyny swoich bramkarskich umiejętności i dzięki niemu ten mecz zakończył się tak niskim wynikiem!

Podsumowanie 1 kolejki PLPH Targówek 2019/20

W minioną niedzielę odbyło się uroczyste rozpoczęcie kolejnej edycji ligi halowej PLPH Targówek 2019/20.

Tuż przed pierwszym meczem symboliczne upominki dla zawodników wręczył Zastępca Burmistrza Dzielnicy Targówek m. st. Warszawy Pan Jędrzej Kunowski, który następnie kopnięciem rozpoczął inauguracyjny mecz w nowym sezonie naszej ligi.

Pierwsze spotkanie to rywalizacja pomiędzy drużynami Saskersi Old Boys v Tanatos.

Saskersi w tym sezonie organizując drużynę postawili chyba na środkowy człon swojej nazwy i w rywalizacji z młodzieżą Tanatosu raczej pozostawali bez szans. Drużyna gospodarzy dzielnie stawiała opór i musimy przyznać miała bardzo dużo szczęścia tracąc bramkę dopiero w 10 minucie pierwszej połowy.

Autorem pierwszego gola tej edycji został Krzysztof Lewicki reprezentujący barwy Tanatosu.
Od tego momentu mecz się otworzył i Tanatos raz po raz punktował przeciwnika. W 18 minucie jedna z nielicznych akcji Saskersów przyniosła im gola, ale to wszystko, na co było ich stać w dniu dzisiejszym. Wynik do przerwy to 1:8!
Druga połowa to nieustanne ataki Tanatosu, który wyraźnie się rozkręcił przeplatane nielicznymi sytuacjami Saskersów. Tanatos dołożył jeszcze 9 bramek i to jednostronne widowisko zakończyło się wynikiem 1:17!
Relacja Video: https://youtu.be/jV44u5F23cA

Drugie spotkanie wieczoru to mecz Futsal Club Decathlon v Strӧer.

Gospodarze po rozegraniu pełnego sezonu w trawiastej edycji naszej ligi postanowili zakosztować również parkietu.
Mniejsze boisko, mniejsza liczba zawodników napawał drużynę optymizmem, która borykała się z problemami kadrowymi. Na swój pierwszy mecz przyjechali w dziesięcioosobowym składzie, co na warunki halowe dawało spore możliwości. Naprzeciwko nich zameldowała się drużyna Strӧer, która już kiedyś gościła w naszej lidze. Mieszanka doświadczenia z młodością w łącznej liczbie siedmiu zawodników dawała szanse na ciekawy mecz. Pierwsza połowa to wzajemne badanie się drużyn, kilka ciekawych akcji pod obiema bramkami przyniosło nam tylko jednego gola a jego autorem był w 14 minucie Krzysztof Jędrasik z drużyny Strӧer. Futsal Club Decathlon na drugą połowę wyszedł mocno zmobilizowany i wykorzystując przewagę zawodników na ławce rezerwowej zaatakował wysoko na połowie przeciwnika, co uniemożliwiało Stroerowi spokojne rozgrywanie akcji, kilka błędów przy wyprowadzaniu piłki i Decathlon raz po raz stwarzał groźną sytuację. Taka gra przyniosła im upragnioną kontaktową bramkę. Strzelcem gola został Olaf Ditkowski i przy wyniku 1:2 w 36 minucie pozwalała powalczyć minimum o remis. Gospodarze nie mogli zbyt długo się cieszyć, bo już w 37 minucie Patryk Stachowiak podwyższył prowadzenie na 1:3 a w odstępie 2 minut dołożył jeszcze dwie bramki ustalając wynik spotkania na 1:5!
Relacja Video: https://youtu.be/jV44u5F23cA

Trzecie spotkanie to już wyższy kaliber! Rescue Team v Kopacze.

Pod nieobecność Milanersów lista kandydatów do tytułu mistrzowskiego powiększyła się o ekipę Rescue Team. Wzmocnieni o nowych graczy głośno mówią o zwycięstwie w tej edycji. Ich plany w pierwszy meczu miała zweryfikować drużyna Kopaczy, która rok w rok ma mistrzowskie aspiracje, jak mawia kapitan drużyny Paweł Niegowski, – „Co roku gramy o Mistrza, nic innego nas nie interesuje”.
Spotkanie od pierwszych minut stało na wysokim poziomie, co gwarantowało nam mnóstwo emocji. Pierwszy cios wyprowadzili Kopacze, w 11 minucie Paweł Niegowski strzałem w krótki róg wpakował piłkę do siatki. Na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać, bo w 14 minucie pierwszą ze swoich bramek strzelił Ireneusz Kowal i do przerwy mieliśmy remis. W drugiej połowie obraz meczu się nie zmienił i każda z drużyn chciała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bliżej do zwycięstwa miała ekipa gospodarzy wyprowadzając dwie skuteczne akcje, najpierw w 28 minucie Jakub Siczek doskonale zareagował i strzelił bramkę z najbliższej odległości, a następnie Irek Kowal w 32 minucie wykorzystał błąd przeciwników i oddał celny strzał z własnego pola karnego do pustej bramki Kopaczy. Wynik to 3:1!
W tym momencie drużyna gości nie miała już nic do stracenia i postanowiła grać w przewadze zmieniając bramkarza na zawodnika z pola. To miało im przynieść upragnione bramki. W 35 minucie po jednej z dokładnych akcji Michał Cacko strzela bramkę na 3:2 a w 37 minucie Jarek Wydryszek doprowadza do remisu 3:3! Końcówka meczu była bardzo nerwowa, po kapitalnej kontrze Kopacze trafiają w słupek! Ta bramka mogła przynieść im zwycięstwo gdyż na zegarze pozostało 48 sekund do końca spotkania. 7 sekund później po indywidualnej akcji Irek Kowal strzela bramkę na 4:3 kompletując hattrika i dał zwycięstwo swojej drużynie.
Relacja Video: https://youtu.be/qekkoyjJkvk

Mamy nadzieję, że te pierwsze mecze to tylko przedsmak tego, co może nas czekać w dalszej części naszych rozgrywek.

Zapraszamy wszystkich serdecznie na kolejne mecze!